Satsang

undefined
fot. Natalia Giedryś

Słowo satsang pochodzi z sanskrytu i oznacza "obcowanie z prawdą".

Satsang jest spotkaniem, które ma na celu przebudzenie do prawdy i powrót do naturalnego stanu istnienia. Nie jest to ani nauka, ani umysłowy koncept. Jest dla tych, którzy odczuwają szczerą chęć odkrycia tego, co w nas wieczne, niezmienne i wolne.

Satsangi są spontaniczne, skupiają się na badaniu siebie, sprawdzaniu kim jestem poza identyfikacją z uwarunkowaniem. Na satsangu nie interesuje nas szukanie odpowiedzi na pytania dotyczące świata zjawisk, lecz spojrzenie w przeciwną stronę, na to, co sprawia, że w ogóle możemy doświadczać. I nie chodzi tu o odpowiedź intelektualną czy metafizyczną, ale o przebudzenie – bezpośrednie poza-umysłowe poznanie siebie.

Podczas satsangu Nitya prowadzi nas do odkrycia naszej prawdziwej natury. Nie prezentuje żadnej duchowej wiedzy, bo nie musimy się niczego nauczyć. Wiedzenie już w nas jest. Satsang pomaga jedynie przetrzeć okulary zakurzone doświadczeniami i przekonaniami oraz klarownie rozpoznać naturalną perspektywę świadomości. Świadomości, która nie przemija – doświadczenia zmieniają się, lecz to w czym się dzieją, nie zmienia się. Jest poza czasem i poza myślą.

Podczas satsangu nie zajmujemy się szukaniem sposobu by dostać się do świadomości – by się przebudzić. Nitya mówi: "Już jesteś tym czego szukasz, a ten który chce się dostać do świadomości jest największą przeszkodą”. Gdy to rozumiemy, zaczynają się głębokie przemiany w naszym życiu.

Satsang nie jest drogą wytężonego wysiłku. Satsang jest oddaniem. Wymaga od nas porzucenia przywiązań do tego, co wydaje się prawdziwe. W zamian pokazuje transcendentalną perspektywę, która wykracza poza identyfikację z osobą. Satsang jest głębokim odpoczynkiem i wolnością.

Nitya mówi o satsangu w ten sposób:

“Podczas satsangu słowa są tylko wymówką. Prawdziwa uczta odbywa się w ciszy.”