Zwyczajność

Data dodania
Zwyczajność

Dzisiejszy świat ogarnęła mania nadzwyczajności, narcystycznego egoizmu. Wszyscy chcemy być kimś wielkim i ważnym. Chcemy zaznaczyć się w społeczeństwie, odcisnąć w nim swoje niepowtarzalne piętno. Wierzymy, że tylko wówczas będziemy mogli czuć się spełnieni, coś warci. To przekonanie, od dawna nam wpajane i stale podtrzymywane przez media, wspiera cała kultura. Nadrzędnym celem jest osiągnięcie sukcesu, innymi słowy bycie pięknym, mądrym i bogatym.
Jednak czy postawienie sobie takiego celu nie jest obarczone zbyt dużym ryzykiem? I czy jest to realistyczne żądanie?
Czy to możliwe, byśmy wszyscy byli najpiękniejsi, najzdrowsi i najbogatsi? Czy nie możemy być po prostu zwyczajni?

Społeczeństwo stawia nam nierealistyczne żądania. Oprócz sukcesu materialno- wizerunkowego powinniśmy osiągnąć szczęście i w nim nieprzerwanie trwać. Mamy być niesamowici. Nadzwyczajni. Zwyczajność nie jest dziś w modzie. Zwyczajność nie zarabia. Wpaja się nam, że tacy, jacy jesteśmy, to za mało. Musimy spełnić coś więcej, coś jeszcze ze sobą zrobić. Systemowi z pewnością się to opłaca, lecz czy opłaca się tobie? Czy przynosi to ulgę, radość bądź spokój?

Kiedy dążenie napędzane jest brakiem, w efekcie przynosi frustrację, poczucie niedowartościowania i smutek. Musimy zarobić pieniądze, ponieważ stale czujemy, że mamy ich za mało, przeglądając się w lustrze zastanawiamy się, co należałoby poprawić w naszej twarzy i sylwetce, jeździmy na kolejne warsztaty, bo wydaje nam się, że znajdziemy na nich coś, czego nam brakuje. Kiedyś będzie lepiej! Jednak zafiksowanie na przyszłości, na tym, jak być powinno, wprowadza jeszcze więcej alienacji i smutku. Czy gdybyśmy mieli w sobie szczęście, musielibyśmy wiecznie za nim gonić? Czy gdybyś czuł się usatysfakcjonowany, starałbyś się ze wszystkich sił być wyjątkowy? Gdyby było ci dobrze, czy musiałbyś udowadniać to wszystkim wokół?

W dobie instagrama i facebooka odrzucenie takiego nastawienia nie jest łatwe. Wychwalamy swoje piękno i sukces, „dbamy o swój wizerunek”. Wyglądamy na wiecznie szczęśliwych, modnych i młodych. Chwalimy się tym, co jemy, tym, gdzie bywamy. Mimowolnie zaczynamy porównywać się z innymi. Świat kusi nas lepszą przyszłością, zachęca by biec za szczęściem dalej. Twierdzi, że musimy mieć więcej. Jeśli przyjmiesz te wymagania za dobrą monetę, nieświadomie włączysz się w gonitwę za ułudą.

Współczesna kultura z jednej strony bombarduje nas za pośrednictwem mediów katastrofalnymi wieściami z dalszego i bliższego świata, z drugiej zaś – tworzy sztuczną, nierealną rzeczywistość luksusu, szczęśliwego dobrobytu, do którego każdy powinien aspirować. Nie powinny nam w tym czasie towarzyszyć frustracje, porażki, trudności i zmagania. Choć skądinąd wiadomo, że są one częścią życia każdego człowieka. Choć każda trudność żłobi drogę do lekkości.
Jeśli przyjmiesz, że negatywne doświadczenia mogą dotyczyć tylko innych ludzi – pechowców lub takich, którzy na nie „zasłużyli”, zaś w twoim życiu nie mogą mieć miejsca, zaczniesz się obwiniać za to, że w ogóle jakieś trudności masz. Za to, że doświadczasz frustracji lub niepokoju. A nawet za to, że nie jesteś w danym momencie szczęśliwy! Bo przecież powinieneś!

Wyobrażasz sobie, że tym, których sobie stawiasz za wzór, świetnie się powodzi, zawsze im się udaje i na pewno są szczęśliwi.
Lecz, czy to możliwe, by ich życie tak bardzo różniło się od twojego?
Czy możliwe, byśmy wszyscy nie dzielili wspólnych ludzkich słabości?
Im bardziej chcesz być nadzwyczajny i piękny, tym brzydszy czujesz się w środku, im bardziej chcesz być szczęśliwy, tym więcej w tobie nieszczęścia i smutku, im bardziej chcesz być kochany, tym bardziej niekochany się czujesz.
Trudności są naturalną częścią życia. Spotykają każdego, i nie da się ich zupełnie wyeliminować.

To właśnie odkrył Budda wychodząc za mury swojego królestwa. Zobaczył przemijalność rzeczy. Zrozumiał, że cierpienie wpisane jest w życie. Zobaczył starość, choroby i śmierć. Wcześniej sądził, że ich nie ma. Potem odkrył, na czym polega cierpienie i jakie mechanizmy za nim stoją. Między innymi dzięki temu odkryciu stał się jedną z najbardziej inspirujących postaci wszechczasów.

Zmierz się z tym i ty. To samo odkrycie może być i twoim udziałem. Przestań czekać na nadzwyczajność. Weź to, co jest. Zobaczysz wtedy, że wszyscy jesteśmy tacy sami. Jeśli zaś zamarzysz o spełnieniu w jakiejś dziedzinie, mając do niej wyjątkowe predyspozycje, to po prostu zacznij to robić. Niech to jednak sama praca i tworzenie stanowią twoją radość, a nie ich efekty, w postaci wyimaginowanej idealnej przyszłości.
Nie ma innej drogi do pokonania tego, z czym jest nam trudno, jak nie uciekać. Jedyną drogą wyjścia jest droga przez. Nie da się niczego obejść ani pominąć.

Jak się czujesz, kiedy presja bycia kimś szczególnym opada?
Kiedy nie musisz być najpiękniejszą i najbardziej ponętną kobietą świata?
Jak się czujesz, kiedy nie musisz być największym mędrcem, doradcą życiowym, coachem czy ekspertem?

Czy może wreszcie odetchnąłeś z ulgą?
Nie stawiaj sobie przymusu by siebie i innych wciąż zachwycać. Taką/ takiego lubię cię najbardziej 😊.
Może to zabrzmi dziwnie, ale najtrudniej jest być zwyczajnym.

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Inne wpisy

dla inspiracji
Czytaj więcej

Nitya w Time For Business

Kochani,

w sobotę 21 marca o 11:00 Nitya będzie gościem Izabeli Makosz w Time For Business TV. Nitya opowie o medytacji i przebudzeniu. O tym, jak zacząć medytować, na co zwrócić uwagę, po co nam medytacja oraz odpowie na wiele innych pytań.

Zapraszamy Was serdecznie. Linki znajdują się w artykule poniżej. To spotkanie polecamy szczególnie tym, którzy dopiero zaczynają przygodę z medytacją i poznawaniem samego siebie!

Czytaj więcej
Nitya w Time For Business

Odosobnienie Online z Nityą

Kochani,

Z wielką radością w sercach zapraszamy do wzięcia udziału w tej pięknej i unikalnej możliwości spotkania w Prawdzie z Nityą podczas Odosobnienia Online, które odbędzie w dniach 15 - 20 Maja 2020.

Spokój nie jest czymś, co posiadasz,
jest tym, czym w istocie jesteś.” 
~Nitya 

Odosobnienie online z Nityą - Awakening of Consciousness w dniach 15 - 20 maja 2020. Odosobnienie będzie poprowadzone wyłącznie w języku angielskim. Więcej informacji poniżej.

Czytaj więcej
Odosobnienie Online z Nityą

Centralna opowieść

Aby zrozumieć, czym jest identyfikacja z oddzielonym „ja”, warto zacząć od zdania sobie sprawy ze swojego naczelnego przekonania, centralnej opowieści na własny temat.
Wielu ludzi, tak naprawdę przeważająca większość z nas, doznaje podskórnego niespełnienia, pustki i tęsknoty, odczuć ściśle związanych z mentalną opowieścią, bazującą na doświadczeniach z przeszłości. Zdiagnozowanie swojej centralnej opowieści jest niesłychanie trzeźwiące i budzące, a uwolnienie się od niej przynosi ogromną ulgę.

Czytaj więcej
Centralna opowieść

Portret Ramany Maharishiego

W tamtym okresie przełomowym momentem było zetknięcie się z książką „Ścieżkami jogów” Paula Bruntona, która wpadła mi w ręce w domu mojej nauczycielki od fortepianu. Miałam grać, a zamiast grania odruchowo sięgnęłam po jedną z książek na półce, było w niej umieszczone zdjęcie Ramany Maharishiego. Gdy je ujrzałam, coś się ze mną stało…
Nastąpiło wielkie: STOP!
Jak po szoku elektrycznym. Od samego spojrzenia na fotografię.
W jednej sekundzie przed moimi oczami przewinęły się tysiąclecia.
I wszystko się zatrzymało.
Ramana!

Czytaj więcej
Portret Ramany Maharishiego

BECOMING NOBODY - MEDYTACJA, SEANS FILMOWY, ROZMOWA + Q&A

Kochani,

Z dużą radością zapraszamy Was na wyjątkowy wspólny wieczór! Pierwotnie wydarzenie planowaliśmy jako fizyczne spotkanie w kinie Atlantic, w Warszawie, natomiast idąc z duchem czasu i obecnej rzeczywistości, zdecydowaliśmy że możemy to zrobić online.

Zapraszamy Was na wieczór składający się z kilku części. Spotkanie rozpocznie się w poniedziałek, 13 kwietnia o godz 19:00 półgodzinną medytacją poprowadzoną przez Nityę. Potem zapraszamy Was na streaming filmu „Becoming Nobody”, pięknego dokumentu o życiu i filozofii Ram Dass’a - jednego z najbardziej znanych amerykańskich nauczycieli duchowych. Po seansie, odbędzie się rozmowa + Q&A z wyjątkowymi nauczycielami duchowymi żyjącymi po naszej stronie oceanu - Nityą, Aleksandrem Poraj-Żakiejem, oraz Agatą Turkiewicz.

Czytaj więcej
BECOMING NOBODY - MEDYTACJA, SEANS FILMOWY, ROZMOWA + Q&A

Samadhi

Początkowo niemal każdemu z nas wydaje się, że życie składa się z doświadczeń. Wszystkim co nas interesuje są doświadczenia.
Z czasem zaczynamy zauważać, że aby jakiekolwiek doświadczenie mogło się wydarzyć musi być też coś co tego doświadczenia doświadcza, coś, co sprawia, że ono jest.
Aby doświadczenie mogło mieć miejsce potrzebne jest coś, co jest doświadczenia świadome. Inaczej nie mogłoby się ono wydarzyć.
W tej fazie życia obiekty Świadomości są namiętną i główną częścią naszego doświadczenia natomiast to, co jest ich świadome niespecjalnie nas interesuje.

Czytaj więcej
Samadhi

Niebo

Z pewnością nie raz przyglądałeś się niebu. Nosisz w sobie jego nieustannie zmieniający się obraz.

Usiądź wygodnie, odpręż ciało i zamknij oczy. Odwołaj się w wyobraźni do obrazu Nieba. Możesz też wyjść na dwór, by mieć je przed oczami.

Poczuj się jak Niebo, na które patrzysz. Płyną przez nie chmury: raz małe, kształtne, raz wielkie, ciemne i ciężkie. Czasem chmury znikają i Niebo staje się lazurowe, przejrzyste. Bywa niewzruszenie spokojne, by po chwili rozgorzeć piorunami i grzmotami.

Czytaj więcej
Niebo

Zimny prysznic

Chciałabym ci zadać pytanie.
Proste pytanie: czy jesteś?

Jaka jest twoja odpowiedź?
Prawdopodobnie naturalnie odpowiesz; tak, jestem.

To oczywiste, prawda?
Nie musisz mi nawet tego tłumaczyć, ani ja tobie. Żadne słowo nie jest tutaj potrzebne. Oboje wiemy o co chodzi. Oboje mamy naturalne poczucie istnienia, którego nie sposób zakwestionować.

Istnienie jest identyczne ze Świadomością. Jest niekonceptualne, nie potrzebuje potwierdzenia tego, że jest. I tak jest. Przed jest. Zawsze jest.

Moglibyśmy już tutaj naszą kontemplację zakończyć, ponieważ wiedza o Świadomości jest w istocie tak prosta.

Czytaj więcej
Zimny prysznic

Emocje

Czasem spotykam się ze zdaniem, że w satsangu nie ma współczucia dla emocji.
Takie stwierdzenia biorą się z niezrozumienia istoty tego czym jest satsang.
W satsangu nie interesuje nas historia naszego życia w ogóle. Nie interesują nas nasze traumy, sukcesy, porażki. Ani to co spotkało nas w dzieciństwie, ani jaka czeka nas świetlana kariera. Dlaczego?
Ponieważ wszystkie te historie mają swój korzeń w identyfikacji osobowej.
W satsangu nie trzeba tych wszystkich historii wyciągać, analizować, porównywać, czy próbować zrozumieć, ponieważ donikąd to nie doprowadzi.

Czytaj więcej
Emocje

Ten moment

Widziałam się dziś z przyjaciółką z liceum. Rozmawiamy o tym i tamtym. Przy okazji padają liczby: 24 lata temu…12….15...10…Liczby padają wysokie. Wydają się być coraz większe. Zrobiło to na moim umyśle wrażenie. Ten zawsze spieszy by sprawy podsumować i określić.
- Lata lecą. Zmarszczki pojawiają się nowe. Dzieci już duże.
- Czyżby upływał czas, a ty powinnaś zacząć się martwić ? - podpowiada dodając inne warianty tych samych podszytych ’troską” pytań i odpowiedzi.

Czytaj więcej
Ten moment

Sansara i Nirvana

Powiedz mi za czym biegniesz, czego szukasz, za czym gonisz?
Za szczęściem, spokojem, spełnieniem, przyjemnością, odpoczynkiem, karierą, miłością?
Zobacz ile na to wydatkujesz energii, ile czasu temu poświęcasz? Gdyby tak całe życie tutaj zebrać, ile by tego było?
Na ile warsztatów pojechałeś, ile przeczytałeś książek, po ile poszedłeś porad, ile wróżek odwiedziłeś ? Ile odbyłeś medytacji, odwiedziłeś kościołów, religii, ile miałeś związków, odmiennych stanów świadomości? Ile krajów odwiedziłeś, ile zastosowałeś diet, ile postanowień noworocznych?

Czytaj więcej
Sansara i Nirvana

Zwyczajność

Dzisiejszy świat ogarnęła mania nadzwyczajności, narcystycznego egoizmu. Wszyscy chcemy być kimś wielkim i ważnym. Chcemy zaznaczyć się w społeczeństwie, odcisnąć w nim swoje niepowtarzalne piętno. Wierzymy, że tylko wówczas będziemy mogli czuć się spełnieni, coś warci. To przekonanie, od dawna nam wpajane i stale podtrzymywane przez media, wspiera cała kultura. Nadrzędnym celem jest osiągnięcie sukcesu, innymi słowy bycie pięknym, mądrym i bogatym.
Jednak czy postawienie sobie takiego celu nie jest obarczone zbyt dużym ryzykiem? I czy jest to realistyczne żądanie?
Czy to możliwe, byśmy wszyscy byli najpiękniejsi, najzdrowsi i najbogatsi? Czy nie możemy być po prostu zwyczajni?

Czytaj więcej
Zwyczajność